W każdy wtorek przed południem w naszym przedszkolu dzieje się coś wyjątkowego. Sala, która zazwyczaj rozbrzmiewa śmiechem i dziecięcymi zabawami, zamienia się w prawdziwe królestwo szachów. Małe stoliki pokrywają się planszami w kratkę, a dzieci z błyskiem w oku zasiadają do gry.
Zajęcia prowadzi sympatyczny instruktor, który potrafi jak nikt inny zaczarować dziecięcą uwagę. Nie mówi o „strategii” ani „taktyce” – on opowiada historię o królu, który nie potrafił poruszać się zbyt szybko, o hetmanie, który był najsilniejszą figurą w królestwie, i o pionkach, które – choć małe – potrafiły dokonywać wielkich rzeczy.
Dzieci uczą się zasad gry zupełnie naturalnie – przez ruch, zabawę, historyjki i wspólne odkrywanie szachowego świata. Na podłodze pojawia się wielka plansza, po której same stają się figurami. Są królową, która rusza się we wszystkich kierunkach, są skoczkiem, który wykonuje tajemniczy ruch w kształcie litery „L”.
Nie chodzi o wygrywanie. Nie ma presji, nie ma ocen. Chodzi o radość z odkrywania, o pierwsze szachowe przygody i o to, by każde dziecko mogło poczuć się ważne i mądre. Zajęcia pomagają dzieciom rozwijać koncentrację, cierpliwość i logiczne myślenie – ale przede wszystkim dają im dużo radości i poczucie sprawczości.
Na koniec każdy uczestnik może pochwalić się swoją ulubioną figurą i tym, czego się nauczył. A potem… wracają do zabawy z rówieśnikami – ale już z odrobiną królewskiej mądrości w sercu. ♟️